Kumulacja wykroczeń: przeładowany, zepsuty i z „latającym” ładunkiem. ITD mówi „stop”
Blisko pięć ton rzeczywistej masy, poważne usterki techniczne i ładunek pozostawiony bez jakiegokolwiek zabezpieczenia – tak wyglądała drogowa kontrola, którą 27 lutego 2026r. przeprowadzili inspektorzy Inspekcja Transportu Drogowego we Wrocław. Efekt? Natychmiastowy zakaz dalszej jazdy, zatrzymany dowód rejestracyjny i wysokie mandaty dla kierowcy.
Pod koniec lutego inspektorzy ITD prowadzili we Wrocławiu wzmożone działania kontrolne, wymierzone przede wszystkim w pojazdy przekraczające dopuszczalną masę całkowitą. Przeładowane samochody dostawcze to wciąż poważny problem na polskich drogach – stanowią zagrożenie nie tylko dla kierowców, ale i dla infrastruktury.
Podczas kontroli przy ul. Tyskiej uwagę funkcjonariuszy zwrócił jeden z samochodów dostawczych. Już na pierwszy rzut oka pojazd sprawiał wrażenie nadmiernie obciążonego. Pomiar tylko potwierdził przypuszczenia – rzeczywista masa auta wynosiła blisko 5 ton, czyli aż o 1,5 tony więcej niż dopuszczają przepisy dla tego typu pojazdu.
Na tym jednak lista nieprawidłowości się nie kończyła. Stan techniczny kontrolowanego auta budził poważne zastrzeżenia. Inspektorzy stwierdzili m.in.:
- pękniętą szybę czołową,
- niesprawne światła pozycyjne,
- brak działających świateł „stop”.
Każda z tych usterek osobno mogłaby stanowić podstawę do zatrzymania dowodu rejestracyjnego. W połączeniu z rażącym przeładowaniem tworzyły one obraz pojazdu, który nie powinien w ogóle wyjechać na drogę.
Szczególne zaniepokojenie kontrolerów wzbudził sposób przewożenia towaru. Ładunek nie był w żaden sposób zabezpieczony przed przemieszczaniem się. W praktyce oznacza to, że podczas gwałtownego hamowania lub kolizji mógł swobodnie przesunąć się w przestrzeni ładunkowej, doprowadzając do utraty panowania nad pojazdem, a nawet przebicia przegrody kabiny.
Niezabezpieczony ładunek to jedno z najczęstszych i najbardziej lekceważonych zagrożeń w transporcie drogowym. Tymczasem jego skutki mogą być tragiczne – zarówno dla kierowcy, jak i innych uczestników ruchu.
Wobec kumulacji wykroczeń inspektorzy podjęli zdecydowane działania. Dowód rejestracyjny pojazdu został zatrzymany, a kierowcy zakazano dalszej jazdy do czasu:
- usunięcia usterek technicznych,
- rozładowania nadmiaru towaru do dopuszczalnej masy,
- właściwego zabezpieczenia ładunku.
Dodatkowo na kierującego nałożono wysokie mandaty karne.
Sprawa z Wrocławia pokazuje, jak niebezpieczne może być lekceważenie podstawowych zasad transportu. Przeładowany pojazd ma znacznie dłuższą drogę hamowania, jest mniej stabilny na zakrętach i bardziej podatny na awarie układu hamulcowego czy zawieszenia. Gdy do tego dochodzą usterki techniczne oraz brak zabezpieczenia ładunku, ryzyko wypadku rośnie wielokrotnie.
Działania ITD to wyraźny sygnał dla branży transportowej: oszczędności i pośpiech nie mogą odbywać się kosztem bezpieczeństwa. Na drodze nie ma miejsca na kompromisy – zwłaszcza gdy stawką jest zdrowie i życie uczestników ruchu.
Kumulacja wykroczeń przeładowany zepsuty i z „latającym” ładunkiem. ITD mówi „stop”